Przejdź do głównej części strony

Strona głównaW ROWieWsad

Przygody nie najlepszego wojaka Macieja Giertycha

Wywody Macieja Giertycha charakteryzuje niemal całkowite ignorowanie roli Państwa Izraela. Chyba tylko dlatego powiada (s. 21), że "Żydzi nie są pionierami. Nie idą zdobywać świata i ujarzmiać przyrody". Można zrozumieć, że synowi czołowego działacza endecji nie byłoby miło odwiedzić Izrael. Mógłby jednak coś przeczytać o tym, co Żydzi uczynili w Palestynie i nie opowiadać głupstw o tym, że nic nie osiągają. Nawiasem mówiąc Giertych nic nie wspomina o wkładzie Żydów w naukę czy kulturę, o tym, że tak ceniona przez niego cywilizacja łacińska byłaby inna bez Spinozy, Heinego, Einsteina czy Wittgensteina.

Giertych sporo uwagi poświęca stosunkowi etyki i prawa u Żydów. Z faktu, że różnica pomiędzy tymi dwoma rodzajami reguł nie jest tak wyraźna w tradycji żydowskiej jak w innych kulturach, wysnuwa daleko idące wnioski o tym, że Żydzi kierują się bardziej motywacją formalną, a nie moralną, że (s. 22) "u nas prawo wynika z etyki. U Żydów odwrotnie - etyka wynika z Prawa". Ta gra słowami "prawo" i "Prawo" prowadzi Giertycha do podkreślenia różnicy pomiędzy prawością i godziwością w ramach cywilizacji łacińskiej a faryzejsko-rabinicznym przywiązaniem do przepisów. I na koniec (s. 24) nasz autor wzdycha i pociesza się: "Zazdrościmy Żydom ich wzajemnej wierności ponad wszelkimi konfliktami. Jednak ta różnica ma też i drugą stronę medalu, bowiem uważamy, że popierać winniśmy prawdę, dobro, sprawiedliwość, a nie rodaka tylko dlatego, że jest rodakiem". I jak widać, energicznie popiera te wartości. Chciałoby się powiedzieć, parafrazując St. J. Leca, że brak wiedzy o sprawach żydowskich nadrabia brakiem obiektywizmu, także wobec innych cywilizacji, jakie krytykuje. Krytyka cywilizacji żydowskiej tym się odznacza, że dostaje się innym ludziom, podczas gdy bizantyjska i turańska są gromione za modele władzy.

Maciej Giertych funduje także myśli zdecydowanie humorystyczne. Specjalnej urody jest następująca (s. 27): "W roku 1925 mój dziadek zabronił mojej matce czytać książkę podaną jako lekturę obowiązkową w jej szkole (wyróżniona Nagrodą Nobla powieść "Chłopi" Władysława Reymonta), ponieważ uważał, że zawiera ona treści nieprzystojne. Szkoła uszanowała tę decyzję. Cała klasa czytała tę książkę, a moja mama nie. W rzeczywistości nie przeczytała jej nawet wtedy, gdy już była dorosła, bo jej ojciec uważał ją za nieprzyzwoitą. Która europejska szkoła uszanowałaby dzisiaj takie życzenie rodzica? Powinniśmy wrócić do takich obyczajów". Teraz już wiemy, skąd biorą się pomysły edukacyjne Romana Giertycha i jego głównego pomocnika, mianowicie Mirosława Orzechowskiego. A także hasła skandowane przez Młodzież Wszechpolską, niegdyś dowodzoną przez obecnego ministra edukacji, np.: "zrobimy z wami to, co Hitler z Żydami", adresowane do homoseksualistów. Rodzina Giertychów efektywnie przyczynia się do obrazu Polski jako kraju fragmentami śmiesznego, ale i niekiedy budzącego grozę.

Jan Woleński

źródło informacji: Midrasz

Oceń artykuł

  • Kiepski
  • Poniżej średniej
  • Średni
  • Powyżej średniej
  • Bardzo dobry

kliknij aby ocenić

AKTUALNA OCENA 3,01

Dodatki


Informacje dodatkowe